|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
Przynależność klubowa:
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
Długość całkowita[m] |
12,4 |
Długość KLW [m] |
b.d. |
Szerokość [m] |
2 |
Typ osprzętu żaglowego |
Slup bermudzki, takielunek ułamkowy |
Powierzchnia żagli [m2] |
33 |
Grot [m2] |
|
Fok [m2] |
|
Kliwer / bezan / inne [m2] |
|
Podstawowy materiał żagli |
Dakron |
Zanurzenie [m] |
1,4 |
Masa własna jachtu [t] |
3,5 |
Masa balastu / miecza i balastu |
Ok. 1 t. |
Typ owręża kadłuba |
okrągłodenny |
Podstawowy materiał kadłuba |
Szkielet - drewno; poszycie mahoniowe |
Maszt (podstawowy materiał) |
|
Ilość koi / załoga |
4 |
Aneks:
Poczta od P. Edwarda Gustyna - REKIN....
" Dotyczy jachtu REKIN
Jacht był zbudowany przez Gdańską Stocznię Jachtową w Gdańsku ul. Sienna o ile pamiętam, było to w 1968 roku. Skorzystałem z tego że klub żeglarski Kotwica (Gdynia mar. wojenna) oddała do kapitalnego remontu jachty Bosmat i Bałtyk Mając na ówczesne czasy dobre stosunki z st. jachtową. udało mi się ulokować w ramach remontu kapitalnego zdewastowany jacht Rekin który był w Zamechu. Nadzorowałem iego odbudową. W ówczesnym Zamechu odlane zostały balasty ołowiane do trzech jachtów w/g modelu dostarczonego przez klub kotwica. Do Rekina zrobiłem nieco inny balast o tej samej wadze, trochę cieńszy i głębszy. (dlatego Rekin ma nieco większe zanurzenie (1,6 metra). W internecie podano złe dane; zanurzenie -1,6 m.; długość całkowita ll powierzchnia ożaglowania podstawowe 4Om.kw. Od pozostałych jachtów Rekin różnił się kokpitem, Bosmat i Bałtyk mieli szerokie kokpity z ławeczkami dla złóg Rekin ma normalny kokpit dzięki temu uzyskano 2 hund koje."
Edward Gustyn
W korespondencji od Pana Krzysztofa Niemca czytamy:
Tak się składa, że w latach 1969-1977 pływałem w załodze Rekina. Po przeczytaniu załączonych informacji, stwierdziłem, że nieco rozmijają się z prawdą. Jacht ten posiadał numer" III PZ-44" i nosił 30 m2 żagla o powierzchni podstawowej. W książce Pana Milewskego "Projektowanie i budowa jachtów żaglowych", określony został jako typ scharenkreuzer konstrukcji firmy Abeking end Rasmussen ze Szwecji. Wersja jaką zbudowano dla Ogniska wodnego TKKF Zamech w Elblągu była 30 metrową tego typu a nie 40 jak twierdzi Pan Gustyn. Jak na tamte czasy ,jacht ten był nie do zwyciężenia, szczególnie na słabych wiatrach. Powyżej stanu morza 4 zaczynała się mordęga. Jacht mocno walił w fale, szczególnie na Zalewie. Na Zatoce, gdzie fala była dłuższa można było jeszcze powalczyć. Nie mniej, póki Jachty mierzone były formułą IOR miał szansę wygrywać z dużo większymi jachtami Mar-Woj a szczególnie Hetmanem, i wygrywał .Jako że w tym czasie, fotografia była moją pasją, posiadam z tego okresu pokaźne archiwum fotografii Rekina jak też fotek z regat na Zatoce na które by zdążyć nie raz burłaczyliśmy na Szkarpawie. Był to nie wątpliwie najszczęśliwszy okres mego życia. A obecnie mam już ponad 60 lat. Widziałem w Ubiegłym roku Rekina w Mikołajkach. Jest mi smutno, że nowy właściciel nie zadbał, by zachować jego oryginalną sylwetkę. Szafy gdańskie można oglądać w muzeach. Poprzednia nadbudówka nadawała jednostce tej lekkości czego obecne nie ma. W tamtym czasie, przesunęliśmy forsztag na dziób, - by powiększyć dyszę pomiędzy grotem. Jacht też się dzięki temu się bardziej zrównoważył. Przestał być nawietrzny. W załączeniu fotki z książki Pana Milewskiego, rys ofertowy jachtu 50m, Fotka Rekina i Bosmata z regat- Bosmat był własnością Mar Woj. Pozostałe zdjęcia to moje fotografie i skany zdjęć rekina, Dyplomów { Rekin zdobył trzykrotnie mistrzostwo Okręgu Gdańskiego w I gr IOR}, Posiadam jeden, jak też arkusz pomiarowy tego jachtu gdzie są podane wszystkie jego wymiary.
I
nformacje dot. tego jachtu powyżej są bardzo nie pełne, wręcz można napisać że w jakimś stopniu kłamliwe. Z Elbląga nad Zalew Wiślany płynie się rzeką Elbląg bezmała 10km. Nie sądzę, aby nie było wiadomo gdzie ten jacht kupiono, kto go zbudował, na podstawie jakich planów. Jest to już historia, lecz póki żyją ludzie, którzy ją tworzyli, można ją odtworzyć. Dla porządku podam, że na fotce jachtów klubowych z tamtych czasów zacumowane są kolejno: Szafir, Misia II, Rekin, Retman, Weteran i Jutrzenka. Dodam też, że wieloletni kapitan tej jednostki, za którego czasów miała ona swoje najlepsze dni, ma już prawie 80 lat i żyje w Elblągu- Kazimierz Zemke.
Jeszcze mała uwaga, Pan Gustyn to na pewno nie zamieścił fotki Rekina z lat 70dziesiątych. To jakaś inna jednostka. Może ten pierwszy Rekin "poniemiecki"? Jest grubo po 80dziesiątce więc pomyłki są możliwe. Kiedyś taką małą poniemiecką jednostkę posiadał klub LOK w Elblągu. Nazywała się chyba Polonia i jeszcze niszczała w 68r. na terenie klubu. Budynek ten obecnie zajmuje Hotel Wodnik i Jacht Klub Elbląski a w czasie wojny był to budynek policji wodnej. Fotkę Rekina pod żaglami, wykonano w czasie Operacji Żagiel 1974r. {ujęcie w przechyle pod fokiem} Jestem na achterklapie z aparatem fotograficznym. Autor tej fotografii - Mieczysław Krauze. Pozdrawiam.
Krzystof Niemiec